21/10/2026
3 lata.
Tyle minęło od czasu, kiedy puste ściany wypełniliśmy zapachem pieczywa.
Ten pierwszy dzień pamiętam jak dziś.
Strach, czy ktoś przyjdzie.
Czy się sprzeda to co, upiekłam.
Potem strach, czy zdążymy przygotować coś na jutro.
Ręce trzęsące się na samą myśl.
Do dziś funkcjonuje u nas powiedzenie przed większym ruchem - Anka, pamiętasz jak otwierałyśmy? To teraz też damy radę.
Dziękujemy Wam, że do nas co rano, co sobotę, co 2-3 dni zaglądacie.
I za dobre słowa i za to, że czasem nam coś wybaczacie.
Dziękuję Dziewczynom, które codziennie zakasują rękawy do pracy, czasem w ciemną noc, a za kilka godzin wychodzą z zapachem mąki we włosach i na ubraniach i lecą do swoich spraw.
W tym roku świętujemy w piątek i sobotę.
Przyjdźcie na pączki 💚🤍💚
Ps. Myślicie, że w piekarni zawsze jest gorąco i przyjemnie? Rekordowo niska temperatura u nas to.... Jak myślicie?