30/10/2026
To będzie długi wpis, ale zechciejcie go przeczytać. 🤎
Okruchy pamięci. Przy chlebie o naszych przodkach. 🕯️🍞
Dziś piątek. W piekarni przygotowania do ostatniej październikowej soboty. Planujemy wypieki, zaglądamy do ciast, zapisujemy Wasze rezerwacje. Myślimy o bochenkach, które jutro zabierzecie do domów, albo na spotkania z bliskimi.
Ale przed tym weekendem chcemy opowiedzieć Wam o chlebie także trochę inaczej.
Przed nami Wszystkich Świętych i Zaduszki. Czas odwiedzanych grobów, płonących świateł i wspomnień, które potrafią przyjść zupełnie niespodziewanie. W zapachu potrawy. W zasłyszanym powiedzeniu. W ruchu dłoni, który nagle przypomina ręce mamy albo dziadka.
W dawnych zwyczajach naszych przodków pamięć o zmarłych miała bardzo konkretny kształt: posiłku, ognia, przygotowanego miejsca.
Obrzędy nazywane Dziadami wyrastały z przekonania, że więź ze zmarłymi nie kończy się wraz z ich odejściem. Wierzono, że w określonych porach dusze odwiedzają żywych. Przygotowywano dla nich jedzenie, zostawiano poczęstunek, rozpalano ognie. Zwyczaje różniły się zależnie od miejsca i czasu, ale powracał w nich ten sam gest: przyjąć tych, których już nie ma.
Wśród ofiarowywanych potraw był również chleb.
I właśnie przy nim chcemy się na chwilę zatrzymać.
Ktoś wyrabiał ciasto z myślą o nieobecnym. Ktoś przygotowywał miejsce. Ktoś pamiętał.
Przez stulecia dawne obrzędy zanikały, zmieniały się i splatały z chrześcijańską modlitwą za zmarłych.
Wszystkich Świętych i Zaduszki mają własną historię religijną, ale w rodzinnych i ludowych zwyczajach przetrwały również ślady starszych wierzeń. Chleb dawano choćby ubogim, prosząc ich o modlitwę za dusze bliskich. Dziś nie zawsze znamy historię tych gestów. Czasem wykonujemy je, bo tak robiła mama albo babcia, wykonując znak krzyża na chlebie .
Może dlatego właśnie w piekarni tak łatwo pomyśleć o tych, którzy byli przed nami. Ktoś przecież wcześniej uprawiał ziemię, zbierał ziarno, wyrabiał ciasto i martwił się, czy wystarczy chleba dla wszystkich. Nasi przodkowie to wszystko przeżyli.
Jutro znów będziemy piec dla Was i Waszych domów.
Zerknijcie na rozpiskę, 🍞 PSZENNO-ŻYTNIE
• klasyczne podłużne i kanapkowe,
• z kurkumą, pestkami dyni i wędzoną papryką,
• z suszonymi pomidorami i pesto.
🍞 ORKISZOWE
🍞 ŻYTNIE
• czyste,
• ze słonecznikiem,
• z miodem i kozieradką.
🥯 NA ŚNIADANIE
• bułki poznańskie,
• bajgle z ziarnami,
• bagietki,
• rogale maślane,
• chałki i żuliki.
🥐 NA SŁODKO
• mascarpone z malinami,
• cynamonki,
• twarożek z brzoskwiniami,
• budyń z porzeczkami,
• pieróg z jabłkami i cynamonem,
• śliwka.
Jeśli chcecie mieć pewność, że ulubiony wypiek będzie na Was czekał, dajcie nam znać i zarezerwujcie go wcześniej. 🤎
📍 Przybyszewskiego 117
📍 Piotrkowska 270, biurowiec Rainbow
📍 Ryneczek Marszałkowski ul Piwna 10
W sobotę czekamy na Was od 8:00 do 12:00.
A potem… zabierzcie chleb do domu i usiądźcie z kimś bliskim. Zapytajcie o babcię, o dziadka, o dawny dom. O to, co jadło się od święta i co stawiało na stole, kiedy było trudno. Może jest jeszcze ktoś, kto pamięta i bardzo chciałby opowiedzieć.
A jeśli została Wam już tylko własna pamięć — przekażcie dalej choć jedną historię. Z czyimś śmiechem, ulubioną potrawą i powiedzeniem, którego nikt inny nie wypowiadał w ten sam sposób.
Niech z naszych bliskich zostanie więcej niż nazwisko i dwie daty.
Wśród halloweenowych dekoracji łatwo przeoczyć, że sami mamy naprawdę piękne tradycje. Bliskie ziemi, domowi, ogniowi i wspólnemu stołowi. Dziś trochę pokruszone, porozrzucane, nieposklejane. Ich kawałki zostały w rodzinnych opowieściach, starych przepisach i gestach, które wciąż powtarzamy.
Może warto pozbierać te okruchy. Dowiedzieć się, skąd pochodzą. I zostawić je komuś po sobie.