22/04/2022
Tak sobie myślę, że dzisiejszy Dzień Ziemi, który skłania do refleksji nad wieloma aspektami życia, jest także idealną okazją, by poruszyć temat świeżo powstałej znajomości.
Znajomości, która narodziła się z przypadkowego spotkania w ciemnej uliczce starej, sycylijskiej dzielnicy Ragusy Ibli.
Gdy zapytałam o drogę przypadkowego przechodnia poznałam faceta, któremu przyświecają te same wartości co mi.
Stawiającego ponad wszystko jakość, szanującego produkt, tradycję i pochodzenie. Okazało się, że ma on mocną, emocjonalną więź z historycznym centrum miasta i otaczającą go okolicą. Tworzy również coś wyjątkowego, dając ludziom szczęście i radość.
Enrico, bo tak miał na imię, mistrz czekolady, który w Ragusie prowadził rodzinną manufakturę słodkich przepysznych wyrobów. Po wielu przegadanych dniach i nocach doszliśmy do wniosku, że dobrym posunięciem byłoby wprowadzenie jego czekolad na nasz polski rynek. Uwierzcie mi, nie zrobiłabym tego gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości, co do jakości tych produktów.
Dlatego drodzy moi, miło mi poinformować, że od dziś możecie kupić bezpośrednio u mnie pojedyncze wyroby, a także zamówić do swoich sklepów czy pracowni hurtowo ilości, tradycyjnych czekolad sycylijskich oraz kremów do smarowania (m. inn., pistacjowe !!!). Więcj informacji w wiadomościach mailowych, a niebawem ukażą także się one także na stronie.
Dodam, że czekolady są wykonywane ręcznie z najlepszych jakościowo produktów i pakowane w papier ekologiczny wykonany z resztek po cytrusach.
By uczcić tę "wiekopomną" chwilę postanowiłam wykonać mocno czekoladową babę, używając czekolady o zawartości 70% kakao. Dodałam również niesamowitą pastę pistacjową, którą połączyłam z wanilią oraz zieloną herbatą matcha. Ta doskonała kombinacja jest symbolicznym podsumowaniem naszej sycylijsko - polskiej znajomości i jednocześnie ukłonem w stronę Matki Ziemi.
Pamiętajmy, że wszystko zaczyna się od nas i od nas wiele zależy.
Powiem Wam coś jeszcze. Enrico prowadzi B&B, więc gdy przyjdzie Wam kiedyś wyskoczyć do Ragusy, to obowiązkowo zameldujcie się u niego. Chyba nie ma lepszej opcji niż nocleg w samym centrum z czekoladą pod poduszką. Prawda?