13/01/2025
Kochani,
Ostatnie dni to prawdziwy rollercoaster – pełen emocji, zmian i wyzwań. Zamknięcie firmy od strony prawnej, wyprowadzka z trzech lokali, sprzedaż sprzętu, organizacja transportu ciężkich maszyn – to wszystko sprawiło, że momentami zapominałam, jak się nazywam.
Robię rzeczy, które wydają się niemożliwe w tak krótkim czasie – w biegu, przy minimalnym śnie, jedzeniu i ogromnym stresie.
Piszę o tym, dlatego, że w tych dniach doświadczam jeszcze bardziej tego, że to, co przez lata udało się zbudować w Pajdzie to tę atmosferę, energię. Od zrobienia spontanicznie dla mnie jajecznicy na boczku, przez nocne przesuwanie lodówek w hali, aż po transport sprzętu do garażu należącego również do jednej z wileńskich sąsiadek– z pomocą niezwykłych ludzi, których poznałam dzięki Pajdzie. Wasze słowa wsparcia, czy po prostu serdeczne gesty, jak przytulenie, są dla mnie nieocenione.
To, czego teraz doświadczam, jest jednocześnie trudne i budujące. Jestem wdzięczna za każdą pomoc i za każdą osobę, która była częścią tej historii. I choć Pajda w tej formie się kończy, moja misja trwa dalej.
A trwa dalej, boooooo pojawiła się niezwykle ciekawa propozycja współpracy.
Z ogromnym entuzjazmem ogłaszam, że dołączamy do piekarni rzemieślniczej, której jakość i pasja do pieczenia są absolutnie na wysokim poziomie! Właściciele tej piekarni wkładają całe serce w swoje wypieki, a ja miałam przyjemność ich spróbować – i jestem przekonana, że Wasze kubki smakowe będą zachwycone tak samo jak i moje ☺️
P.S. Dwa lokale powinny ruszyć z końcem stycznia, początkiem lutego 🥰
Dziękuję, że jesteście. Za wszystko.
Maria 🫶