07/10/2026
Dużo szyję, mało publikuję i mało pokazuję.
A potem dylemat: co pierwsze? 😅
Dziś padło na nerkę w pieski — pełną koloru i dobrej energii.
Ale Nitka zadbała, żebyście i tak patrzyli na kota.
Nerka powstała dla pani Ani — na spacery, treningi i wyjazdy na zawody z Mniszkiem. Pieski są na zewnątrz, pieski są w środku… a podczas zdjęć dołączyła do nich kicia.
Nitka umościła się w nerce i nie chciała wychodzić. A gdy ja próbowałam pokazać podszewkę, ona w nerce mi przysnęła.
Pani Ania dostanie jednak nerkę bez kota, za to z czymś nowym: odpinaną saszetką na smaczki.
Można ją przypiąć do nerki, smyczy albo szlufki spodni. Swoje rzeczy trzymasz w nerce, psie przysmaki osobno — i pod ręką.
To pierwszy taki dodatek, uszyty na próbę. Pojedzie do pani Ani na testy podczas spacerów i treningów. Wygodę sprawdzi pani Ania. Zawartość oceni Mniszek. Każdy ma swoją specjalizację. 🐾
Nitka zostaje ze mną w pracowni. Zdążyła już zasnąć w pracy i pogryźć rękę, która ją karmi. A ja jeszcze robię jej sesję zdjęciową.
Chyba wiadomo, kto tu kogo zatrudnił. 😂
A u Was kto rządzi: kot, pies czy koalicja łap? Podajcie imię domowego szefa — niech się pozna całe kierownictwo!
nerka w pieski · saszetka na smaczki · nerka na spacer z psem · szycie na zamówienie · polskie rękodzieło
❤️