07/04/2026
Peleton z dużą prędkością wpada na metę trudnego, górskiego odcinka. Na czele, dosłownie koło w koło z koleżankami i kolegami z zespołu, pędzi Kuba. Jeeeest, proszę Państwa, jeeeeest pierwszy! Jakby ta siła peletonu wdmuchnęła go na metę tego, jakże trudnego, wymagającego odcinka!!!! 😀
Tak mogłoby to brzmieć w kolarstwie. My natomiast ścigamy się w innej dyscyplinie. W piekarstwie 😀
W zeszłym roku Kuba, współmenadżer Pszepiekarni, zajął I miejsce w ogólnopolskim konkursie piekarniczym. W tym roku odbywał się inny ogólnopolski konkurs i wiecie co? Kuba znowu zwyciężył, zajmując I miejsce. Byliśmy na miejscu. Rywalizacja była bardzo wyrównana.
Czworo finalistów miało za zadanie wypiec klasyki, tj. chleb żytni, bagietkę, brioszki i foccacię, a także własne interpretacje tych wypieków. Kuba rezolutnie i odważnie zaproponował chleb żytni z koszyka, podczas gdy pozostali uczestnicy piekli foremki. Odwaga się opłaciła. Ten trudny do zrobienia chleb, nawet w kontrolowanych warunkach piekarni, udał się fenomenalnie w warunkach konkursowych.
Emocje sięgnęły zenitu (straciłem głos, donośnie dopingując naszego zawodnika, kiedy szacowne jury ogłaszało wyniki. Do rywalizacji stanęli zawodowcy piekarze pokoleniowych piekarni tradycyjnych i rzemieślniczych nowej fali. Jury było wymagające: zawodowi polscy piekarze, sommelierka chleba, włoski piekarz i popularyzator pieczenia. Najwyższa liga piekarstwa! Organizatorem konkursu była organizacja zrzeszająca tradycyjnych twórców „Rzemieślnik”.
Gratulacje, Kubuś!!!!
PS Czy, mili Państwo, wiedzą, jak błyskawicznie rozpoznać piekarza-rękodzielnika nowej fali? Oczywiście po stylowych tatuażach 😅
Miłego świętowania, Kochani. Obyśmy już zawsze wspólnie mogli się radować pieczeniem i zjadaniem tego zdrowego i super smacznego chlebusia. 🥖❤️