Piekarnia Pierchała

Piekarnia Pierchała Pierwsza certyfikowana rzemieślnicza piekarnia w Rybniku. Chleby na zakwasie, naturalne składniki, długa fermentacja. Własne receptury. Bez polepszaczy.

Bez skrótów. Rodzinna tradycja od 3 pokoleń. Piekarnia Pierchała jest typową firmą rodzinną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Powstała w 1948 roku jako firma jednoosobowa. W roku 1982 zmieniła formę organizacyjno-prawną na spółkę cywilną. Skład wspólników kilkakrotnie ulegał zmianie, ale zawsze byli nimi kolejni członkowie rodziny. Ostatecznie piekarnią zarządza trzech współwłaścicieli (wszyscy są członkami rodziny). Jakość produkowanego pieczywa jest bardzo wysoka, co wynika m.in. ze stosowania tradycyjnej technologii produkcji, której subtelne tajniki przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Stara sprawdzona przez firmę technologia wypieku polega na przygotowaniu ciasta z naturalnych składników takich jak: mąka, woda, drożdże, sól itd. Nie jest to bez znaczenia, gdyż wiele piekarni prowadzi wypiek według „nowoczesnej” technologii, stosując jedynie „gotowe masy” (znajdują się w nich konserwanty, antyutleniacze, BHU, QTW, sztuczne barwniki, dlatego pieczywo takie posiada wydłużony okres trwałości), które wymagają jedynie dodania wody. W Piekarni Pierchała proces wyrabiania ciasta jest częściowo zmechanizowany, natomiast czynności między operacyjne takie jak: transport, załadunek do pieca, ostateczne czynności pielęgnacyjne i pakowanie odbywa się ręcznie. Wypiek ciasta prowadzony jest w piecach tradycyjnych, następnie pieczywo poddawane jest kosmetyce, znakowaniu i pakowaniu do typowych opakowań zbiorczych lub opakowań jednostkowych. Ostatecznie pieczywo trafia do sklepu znajdującego się przy zakładzie produkcyjnym. Natomiast do większych odbiorców towar dostarczany jest w ciągu dnia własnym środkiem transportu.

🥖❤️ MAMY DATĘ! PIERWSZY CHLEBOMAT W RYBNIKU RUSZA 27.08.2026! ❤️🥖No i stało się… Możemy już oficjalnie podać Wam datę! 😍...
20/08/2026

🥖❤️ MAMY DATĘ! PIERWSZY CHLEBOMAT W RYBNIKU RUSZA 27.08.2026! ❤️🥖

No i stało się… Możemy już oficjalnie podać Wam datę! 😍

📅 CZWARTEK – 27 SIERPNIA 2026

Rano rozpocznie się montaż naszego pierwszego chlebomatu przy Elektrowni w Rybniku, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze tego samego dnia zaczynamy sprzedaż! ❤️

I tutaj małe wyjaśnienie, bo chcemy zrobić to po naszemu – czyli przede wszystkim ŚWIEŻO. 🥖

👉 Pierwsze chleby pojawią się w chlebomacie już w czwartek po południu.

🔥 A po godzinie 18:00 dołożymy kolejne – świeżutkie, jeszcze ciepłe chleby prosto z naszej manufaktury.

🥐 Na bułeczki zapraszamy od PIĄTKOWEGO PORANKA. Wtedy chlebomat będzie już zaopatrzony tak, jak docelowo sobie to wyobrażamy.

Powiem Wam szczerze…

Nie możemy się doczekać. Ale trochę też się boimy. 😅❤️

Bo dla nas to naprawdę duża rzecz.

Pomysł, planowanie, rozmowy, przygotowania… i nagle patrzymy w kalendarz i dociera do nas, że za kilka dni ten chlebomat naprawdę stanie w Rybniku i będziecie mogli kupić z niego nasze pieczywo. 🥹

Termin nie był zależny od nas... 🫣

Koniec tygodnia, czyli moment, kiedy w piekarni i tak mamy największe urwanie głowy. A teraz dojdzie do tego montaż, pierwsze zatowarowanie i wydarzenie, na które sami czekamy chyba równie mocno jak Wy. 🤯🥖

Ale wiecie co?

DAMY RADĘ! 💪❤️

To dla nas trochę eksperyment, trochę nowy rozdział i przede wszystkim kolejny sposób, żeby nasze rzemieślnicze pieczywo było dla Was dostępne również wtedy, kiedy nasze sklepy są już zamknięte.

Teraz pozostaje jedno pytanie…

❤️ KTO BĘDZIE Z NAMI 27 SIERPNIA? ❤️

Dajcie znać w komentarzach! 👇

Jesteśmy bardzo ciekawi, ilu z Was pojawi się pierwszego dnia.

A my… zaczynamy odliczać. 😅⏳
7 dni.

LUBIĘ BAWIĆ SIĘ W BAGIETKI… 🥖❤️I chyba właśnie słowo „bawić” najlepiej tutaj pasuje, bo mimo że robię to zawodowo, przy ...
20/08/2026

LUBIĘ BAWIĆ SIĘ W BAGIETKI… 🥖❤️

I chyba właśnie słowo „bawić” najlepiej tutaj pasuje, bo mimo że robię to zawodowo, przy bagietkach nadal mam w sobie trochę dzieciaka. 😄

Najpierw kwas pszenny – kontrola pH, obserwowanie, czy wszystko idzie tak, jak powinno. Potem B**A – jej pH, dojrzałość, zapach i struktura.

Później powstaje ciasto.

I tutaj zaczyna się etap, którego nie da się zamknąć wyłącznie w liczbach. Trzeba patrzeć. Dotknąć. Poczuć.

Obserwuję, jak ciasto rośnie w skrzyniach i spokojnie odpoczywa. Potem noc w chłodni. Rano lubię wziąć je do ręki, poczuć jego chłód, sprężystość i siłę zbudowanej siatki glutenowej.

I znowu czekamy.

Tym razem patrzę, jak bagietki rosną już na deskach. Później każdej trzeba nadać ostateczny kształt.

Na końcu jedna po drugiej trafiają w moje ręce. Każdą nacinam ręcznie. 🔪🥖

Potem już tylko szlak, piec, para… i czekamy.

Niby po tylu latach powinienem się przyzwyczaić. A jednak nadal lubię ten moment, kiedy otwieram piec i widzę efekt całej tej pracy. ❤️

Bo dobra bagietka nie powstaje przez godzinę.

ONA DOJRZEWA.

Kwas, B**A, temperatura, czas, chłodnia, ręce piekarza… każdy z tych etapów zostawia w niej coś swojego.

A później przychodzi najtrudniejszy test. 😂

Czasem patrzę na którąś i po prostu MUSZĘ wiedzieć, co ma w środku.

Nóż idzie w ruch…

I kiedy widzę taki miękisz jak na zdjęciu, zapada decyzja:

No trudno. Tej już nie sprzedamy. TA JEST MOJA. 😂🥖

Jeszcze lekko ciepła, chrupiąca skórka i śniadanie piekarza gotowe.

I chyba właśnie za takie momenty najbardziej lubię ten fach. ❤️

**a

Dziś 7:00 rano… a to już była druga kawa. ☕😅Piekarz ma trochę inną definicję „poranka”. 😂Trzeba sobie jakoś radzić – prz...
19/08/2026

Dziś 7:00 rano…
a to już była druga kawa. ☕😅

Piekarz ma trochę inną definicję „poranka”. 😂

Trzeba sobie jakoś radzić – przed nami jeszcze kawał dnia! 💪🥖

Miłego dnia

NASZA BUŁA POJECHAŁABY W POLSKĘ… GDYBY TO BYŁO TAKIE PROSTE 😅🥖Muszę Wam coś powiedzieć – nie spodziewałem się aż takiego...
19/08/2026

NASZA BUŁA POJECHAŁABY W POLSKĘ… GDYBY TO BYŁO TAKIE PROSTE 😅🥖

Muszę Wam coś powiedzieć – nie spodziewałem się aż takiego odzewu. ❤️

Po ostatnich postach dostajemy sporo wiadomości i zapytań od lokali gastronomicznych z różnych części Polski o nasze bułki do zapiekanek, burgerów, hot dogów czy panini.

I naprawdę… DZIĘKUJĘ! ❤️

Dla piekarza chyba nie ma lepszego komplementu niż wiadomość od kogoś oddalonego o kilkaset kilometrów: „Chcemy właśnie Waszą bułkę”. To znaczy, że to, nad czym pracujemy, rzeczywiście się broni – smakiem, strukturą, chrupkością i składem. 🥖

Niestety jest też druga strona medalu.

Części z Was muszę odmówić. I uwierzcie – nie dlatego, że nie chcemy.

Problemem jest logistyka.

Świeżego pieczywa dla gastronomii nie chcę po prostu zapakować do kartonu, wrzucić do paczkomatu i mieć sprawę z głowy. Jeżeli ma wyjechać dalej, transport musi być odpowiednio zorganizowany. A przy kilkuset kilometrach koszty właściwego transportu, opakowania i samego pieczywa powodują, że zwyczajnie przestaje się to ekonomicznie spinać dla odbiorcy.

A nie chcę sprzedawać komuś bułki, która po doliczeniu transportu zaczyna kosztować absurdalne pieniądze. 😉

Dlatego na ten moment najlepiej możemy obsługiwać Rybnik i najbliższą okolicę, a przy dalszych lokalizacjach w regionie Rybnika najrozsądniejszym rozwiązaniem jest odbiór własny.

Może kiedyś logistyka pozwoli nam wysłać nasze buły dużo dalej. 😁 Na razie wolę powiedzieć uczciwie: nie damy rady, niż obiecać coś, z czego później ani Wy, ani my nie będziemy zadowoleni.

A wszystkich, którzy są bliżej, zapraszam również do naszych sklepów. ❤️

Przyjdźcie, spróbujcie naszych chlebów, bułek, bagietek i pozostałych wypieków. Zobaczcie – a właściwie posmakujcie – czym dla nas jest rzemiosło, naturalna fermentacja i czysta etykieta.

Bez gotowych miksów. Bez drogi na skróty.
Za to z czasem, który dajemy ciastu.

I jeszcze raz: dziękuję za każdą wiadomość, każde zapytanie i każde dobre słowo o naszej „bule”. 🥖❤️

Kto by pomyślał, że narobi tyle zamieszania. 😂

P.S. Wejherowo – Wasze zapytanie naprawdę zrobiło mi dzień. 😂❤️ Tylko te 600 kilometrów trochę nam przeszkadza…

Ostatnio trafiło się trochę wolnego, więc razem z synem postanowiliśmy wykorzystać ten czas po męsku – trochę adrenaliny...
15/08/2026

Ostatnio trafiło się trochę wolnego, więc razem z synem postanowiliśmy wykorzystać ten czas po męsku – trochę adrenaliny, trochę rywalizacji i dużo dobrej zabawy. 😎

Wybraliśmy się na elektryczne gokarty. Dla mnie była to nowość, bo spalinowymi jeździłem już nieraz i zawsze bardzo dobrze je wspominam. Przyznam, że byłem ciekawy, czy elektryk da podobną frajdę.

Dał. 😂⚡ I to całkiem konkretną!

Czarek zaczął spokojnie, z ograniczoną mocą. Ale szybko okazało się, że młody ogarnia temat, więc… ograniczenie zdjęte i pełna moc! 🔥

I wtedy zaczęła się prawdziwa zabawa. 😁
Mój najlepszy czas: 20,5 sekundy.
Czarek: 24,4sekundy.

Niby tata jeszcze z przodu… ale patrząc na różnicę naszej masy i jego tempo nauki, nie wiem, jak długo będę mógł się tym wynikiem chwalić. 😂

Nie jest to oczywiście to samo, co jazda samochodem po Torze Kielce czy Torze Poznań – co swoją drogą również bardzo polecam każdemu, kto lubi motoryzację. Ale gokarty mają swój niepowtarzalny klimat.
Siedzisz praktycznie nad asfaltem, zakręty są tuż przed Tobą, a walka o każdą dziesiątą sekundy wciąga niesamowicie. 🏁

I wiecie co? Po ostatniej ciągłej gonitwie i ciągłym patrzeniu na zegarek… dobrze było przez chwilę patrzeć na zegar z zupełnie innego powodu. 😂

A przede wszystkim zrobić coś razem – ojciec i syn. ❤️ Trochę się pościgać, trochę pośmiać i stworzyć kolejne wspólne wspomnienie.

E-Drive Gokarty Rybnik polecamy! 🏎️⚡ My bawiliśmy się świetnie.

Tylko coś czuję, że następnym razem Czarek nie będzie już zainteresowany spokojną jazdą… będzie polował na moje 20,5 ;)

Człowiek chciał tylko zrobić sobie normalne zdjęcie z chlebem… 😂🥖No i zrobiłem. Ja, piekarz, bochenek – wydawałoby się, ...
15/08/2026

Człowiek chciał tylko zrobić sobie normalne zdjęcie z chlebem… 😂🥖

No i zrobiłem. Ja, piekarz, bochenek – wydawałoby się, że nic złego nie może się wydarzyć.

Niestety mam przyjaciół. 🤦‍♂️😂

Wystarczyło jedno zdjęcie i wyobraźnia ruszyła…

Najpierw okazało się, że z naszym chlebem można polecieć w kosmos. 🚀🥖

Później najwyraźniej uznano, że skoro piekarz ćwiczy, to chleb też powinien zrobić formę. 💪😂

I tak oto z niewinnego bochenka powstał zawodnik, przy którym sam zaczynam wyglądać jak jego trener, a nie piekarz. 🤣

Kochani przyjaciele – dziękuję. Naprawdę. 😂❤️

Człowiek przynajmniej szybko dowiaduje się, dlaczego mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się… po materiałach, które robią z Twoich zdjęć. 🤣

Ale jedno trzeba im oddać – fantazji im nie brakuje.

Teraz trochę boję się wysłać im kolejne zdjęcie… 😅

Które wygrywa? Kosmiczny Piekarz 🚀 czy Chleb Terminator? 💪🥖😂

❤️ REKORD TRZEBA BYŁO UCZCIĆ!Po takim dniu stwierdziliśmy, że należy nam się chwila przyjemności. 😅 Dzisiaj można więc b...
14/08/2026

❤️ REKORD TRZEBA BYŁO UCZCIĆ!

Po takim dniu stwierdziliśmy, że należy nam się chwila przyjemności. 😅 Dzisiaj można więc było spotkać nas w Zapiekanki Tradycyjne – tym razem nie przy dostawie kolejnych skrzynek, tylko po drugiej stronie lady. 😂

I wybraliśmy się rodzinnie, międzypokoleniowo. ❤️ Moi rodzice, my i młode pokolenie, czyli nasz syn Cezary. Trzy pokolenia przy jednym stole – i każdy znalazł coś dla siebie.

Fajnie było po całym dzisiejszym szaleństwie usiąść i zjeść nasze własne pieczywo, tylko w zupełnie innym wydaniu niż to, które serwujemy sobie w domu. 😁

Bo na co dzień patrzę na te bułki od zupełnie innej strony: ciasto, temperatura, fermentacja, formowanie, piec, dostawa… A później człowiek siada, dostaje gotową zapiekankę czy hot doga i myśli sobie: kurczę, fajne rzeczy z tego naszego pieczywa robią. 😍

Do tego coś zimnego, lanego 🍺😉 i po takim dniu pracy smakowało chyba podwójnie.

Ale wiecie, co było w tym wszystkim najlepsze? Nie rekord. Nie liczba wypieczonych dzisiaj bułek.

To, że mogliśmy na chwilę usiąść razem. ❤️
Rodzice, my, Czarek… bez pieca, bez miesiarki, bez patrzenia na zegarek.
Po prostu rodzinnie.

Bo rekordy są fajne i oczywiście bardzo nas cieszą. 🏆
Ale takie chwile są jeszcze fajniejsze 🥰

🔥 REKORD POBITY! 🔥No i stało się… 😅 To, co rano zapowiadaliśmy, możemy już powiedzieć oficjalnie:dzisiaj padł rekord zam...
14/08/2026

🔥 REKORD POBITY! 🔥

No i stało się… 😅 To, co rano zapowiadaliśmy, możemy już powiedzieć oficjalnie:

dzisiaj padł rekord zamówienia dla Zapiekanki Tradycyjne!

To, co widzicie na zdjęciach, to dopiero pierwsza i druga dostawa. 😅
Bułki do zapiekanek, hot dogi, panini… było tego naprawdę sporo!

I powiem Wam jedno – dzisiaj zostaliśmy nieźle wyciśnięci. 😂 Było co robić, żeby wszystko przygotować, wypiec i dostarczyć na czas. Ale kiedy patrzę na te skrzynki, zamiast zmęczenia czuję przede wszystkim ogromną satysfakcję 🥰

Bo za każdą z tych bułek stoi praca naszej całej ekipy. Mieszanie, dzielenie, formowanie, garowanie, pilnowanie wypieku 🔥 i dostawa.

Dziękuję całej ekipie Piekarni Pierchała oraz mojemu tacie Henryk Pierchala za pomoc ❤️ Daliśmy radę!

A Wam dziękujemy za to, że nasze pieczywo tak Wam smakuje. To właśnie dzięki Wam możemy dzisiaj napisać: REKORD! 🏆

Jeżeli chcecie spróbować naszych wypieków w zupełnie innym wydaniu – wpadajcie do nich na zapiekanki, hot dogi i tosty. Oni robią z naszym pieczywem swoją magię ✨

A po nasze chleby, bagietki, bułki i całą resztę zapraszamy oczywiście do naszych sklepów:

👉 Ul. Hallera 25
👉 Ul. Kominka 5
👉 Ul. Wyzwolenia 41
👉 Ul. Kościuszki 61/7
👉 Ul. Św.Jana 9
👉 Ul. Wodzisławska 8e Żory

My robimy pieczywo, które smakuje bo jest rzemieślnicze, a oni robią z niego swoje cuda.

DZIĘKUJEMY!
I… oby ten rekord nie wytrzymał zbyt długo. 😎

Kto już zajadał się naszymi wyrobami? Dajcie znać 👇

Miałem dzisiaj już nic więcej nie wrzucać… ale przekroiłem go. No i muszę. 😂Chleb z karmelizowaną cebulą i cheddarem. 🧅🧀...
13/08/2026

Miałem dzisiaj już nic więcej nie wrzucać… ale przekroiłem go. No i muszę. 😂

Chleb z karmelizowaną cebulą i cheddarem. 🧅🧀

Cebulę karmelizowaliśmy sami, cheddar wylądował w cieście, a resztę zrobiły czas i piec.

Po dzisiejszym dniu nie mam już siły wymyślać pięknych opisów. 😅

Więc po prostu zostawię Wam to zdjęcie.
Jutro będzie można go spróbować.

A ja idę odpocząć, bo dzisiaj bardziej wypiekłem siebie niż te chleby. 😂

Miało być idealnie. No i… prawie było. 😅🔥Dzisiaj chciałem zrobić wszystko najlepiej, jak tylko potrafię. Dopilnować każd...
13/08/2026

Miało być idealnie. No i… prawie było. 😅🔥

Dzisiaj chciałem zrobić wszystko najlepiej, jak tylko potrafię. Dopilnować każdego bochenka, każdej minuty, każdego szczegółu.

I oczywiście właśnie wtedy, kiedy człowiekowi zależy najbardziej… gdzieś ta noga musi się podwinąć. 😂

Chleby dostały dzisiaj trochę mniej czasu na wyrośnięcie, niż sobie zaplanowałem. Ja za to dostałem solidny trening przy piecu. 😅

Bo dzisiaj był OGIEŃ 🔥. Dosłownie.
Na klapach taka temperatura, że praktycznie wszystkie chleby wyciągałem wcześniej, niż zakładałem. Latałem przy piecu jak poparzony. 😂

Ale patrzę teraz na nie i wiecie co?

Chyba nie ma tragedii, co? 😎

Może nie są dokładnie takie, jakie miałem dzisiaj w głowie… ale chrupią, pachną obłędnie, a smakują — bez fałszywej skromności — wybornie. ❤️

A najlepsze jest to, że kiedy robiłem te zdjęcia, w piecu siedziało jeszcze… „trochę” chleba. 😂🔥

Tak wygląda rzemiosło. Nie zawsze wszystko idzie dokładnie zgodnie z planem. Ale człowiek robi wszystko, żeby z pieca wyszło coś, co sam z przyjemnością postawiłby na swoim stole.

A teraz jestem ciekaw… Wy widzicie tu tę moją „wpadkę”, czy tylko ja się czepiam? 😅🔥

Adres

Gen. Hallera 25
Rybnik
44-200

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 06:00 - 16:30
Wtorek 06:00 - 16:30
Środa 06:00 - 16:30
Czwartek 06:00 - 16:30
Piątek 06:00 - 16:30
Sobota 06:00 - 12:30

Telefon

+48508494998

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piekarnia Pierchała umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Piekarnia Pierchała:

Skróty

Udostępnij

Kategoria