Tłumaczenia zwykłe Kowary Tłumacz języka niemieckiego

Tłumaczenia zwykłe Kowary Tłumacz języka niemieckiego https://stl.org.pl/profil/jowita-selewska/
Tłumaczenia zwykłe, korekta językowa, transkrypcja starego pisma niemieckiego.

Tłumaczenia zwykłe, Korekta językowa,
Transkrypcja starego pisma niemieckiego.

Frey, leśniczy hrabiego Schaffgotscha, 27 lipca 1877 roku został znaleziony martwy na zboczu Kopy w Karkonoszach. Ta pra...
13/04/2026

Frey, leśniczy hrabiego Schaffgotscha, 27 lipca 1877 roku został znaleziony martwy na zboczu Kopy w Karkonoszach. Ta prawdziwa historia stała się inspiracją dla Theodora Fontanego do napisania powieści "Jesteśmy kwita" ("Quitt"). Fontane umiejscowił pierwszą część akcji pod Śnieżką, a drugą przeniósł do menonickiej wioski w Ameryce.
Książkę można kupić w Ad Rem Wydawnictwo Poligrafia, można ją też wypożyczyć w MBP Kowary.

Zabójstwo, ucieczka, wyrzuty sumienia, skrucha, fatum. W tle karkonoskie scenerie i krajobrazy gór Ozark w Ameryce.

Powieść kryminalna z końca XIX wieku, o której w regionie mówi się od lat i która opiera się na prawdziwej historii, morderstwie leśniczego hrabiego Schaffgotscha, doczekała się przekładu.

„Jesteśmy kwita" Theodora Fontanego do kupienia w naszej księgarni. Jest to limitowane, numerowane wydanie 150 egzemplarzy!

Tłumaczenie: Jowita Selewska
Ilustracja na okładce: Luiza Holub
Opracowanie graficzne: Ewa Ogórek
Seria wydawnicza: Tako rzecze Riphen Zabel
KKsiążnica Karkonoska
PPrzystanek Dolny Śląsk
KKarkonoski Park Narodowy

„Morderstwo w Staudenhofie”Druga z czterech części lokalnej historii kryminalnej sprzed ponad wieku w aktualnym numerze ...
03/04/2026

„Morderstwo w Staudenhofie”
Druga z czterech części lokalnej historii kryminalnej sprzed ponad wieku w aktualnym numerze „Kuriera Kowarskiego” 1/2026.
Link do części pierwszej znajduje się w komentarzu.

wśród fanów
Obserwujący
Slołsity - Kowary

Zainteresowanym historią regionu polecam książki dostępne w naszej kowarskiej MBP Kowary. W tym miejscu serdecznie pozdr...
01/04/2026

Zainteresowanym historią regionu polecam książki dostępne w naszej kowarskiej MBP Kowary. W tym miejscu serdecznie pozdrawiam Wydawnictwo Wielka Izera. Powieść Theodora Fontanego "Jesteśmy kwita" w moim tłumaczeniu można też zakupić w jeleniogórskim wydawnictwie Ad Rem Wydawnictwo Poligrafia.

„Morderstwo w Staudenhofie”Pierwsza z czterech części lokalnej historii kryminalnej sprzed ponad wieku w aktualnym numer...
21/12/2025

„Morderstwo w Staudenhofie”
Pierwsza z czterech części lokalnej historii kryminalnej sprzed ponad wieku w aktualnym numerze „Kuriera Kowarskiego” 4/2025.

Obserwujący
wśród fanów
Stowarzyszenie Miłośników Kowar

Jeśli ktoś interesuje się dawnymi kartami pocztowymi z Karkonoszy, prędzej czy później trafi na reprodukcje dzieł Friedr...
04/12/2025

Jeśli ktoś interesuje się dawnymi kartami pocztowymi z Karkonoszy, prędzej czy później trafi na reprodukcje dzieł Friedricha Iwana, niemieckiego malarza, grafika i pejzażysty, wydawanych jako widokówki.
I tu płynnie przejdę do sedna sprawy: Friedrich Iwan wstąpił w związek małżeński w USC w Kowarach (dawniej Schmiedeberg) 4 kwietnia 1921 roku. To spore zaskoczenie, nawet bardziej niż spore, zwłaszcza że różne źródła podają, że ślub wziął w Berlinie.
Friedrich Franz Hermann Iwan urodził się w Kamiennej Górze (dawniej Landeshut) w 1889 roku, jego wybranką została starsza od niego o cztery lata Franziska Hedwig Weidler, urodzona w Słupsku (dawniej Stolp) w 1885 roku.
Na akcie ślubu oboje mają wpisany ten sam adres zamieszkania w Kamiennej Górze: Flügelstraße 3 (ob. ul. Fabryczna) i - jak wynika z adnotacji - USC w Kamiennej Górze 26 marca 1921 roku udzielił upoważnienia do zawarcia związku w Kowarach. Z jakiego powodu powiedzieli sobie "tak" właśnie w Kowarach, pozostaje na razie zagadką.

Z podziękowaniami dla Spod ziemi patrzy Breslau za pomoc w pozyskaniu dokumentu.

Karkonoska
Karkonoskie w Jeleniej Górze
Obserwujący

O Lorenzu Schwietzu, królewskim kacie z Wrocławia (dawniej Breslau), jego życiu, drodze zawodowej i profesji można poczy...
22/11/2025

O Lorenzu Schwietzu, królewskim kacie z Wrocławia (dawniej Breslau), jego życiu, drodze zawodowej i profesji można poczytać w najnowszym wydaniu "Kalendarza Wrocławskiego". W tej opowieści mam też swój mały udział :)

Wróćmy na chwilę do Ernsta Wilhelma Knippla, kowarskiego litografa, tym razem podając dokładną datę jego ślubu z Auguste...
13/11/2025

Wróćmy na chwilę do Ernsta Wilhelma Knippla, kowarskiego litografa, tym razem podając dokładną datę jego ślubu z Auguste, rozwiedzioną doktorową Heidrich z domu von Tschirnhaus. Podczas ustalania lokalizacji domu i warsztatu Knippla (link do wpisu w komentarzu) w każdym z opracowań pojawiał się rok ślubu, ale bez daty dziennej. Nie powiem, nurtowało mnie to.
Na akcie zgonu Auguste podano miejsce jej urodzenia: Sady Dolne (wcześniejsza nazwa: Nieder Baumgarten), tam również zmarli jej rodzice. A ponieważ tradycyjnie ślub zawierano w miejscu zamieszkania panny młodej, było wielce prawdopodobne, że stało się tak i tym razem.
Tak właśnie było, przy czym kościół, gdzie para młoda wstąpiła w związek małżeński, znajdował się w Sadach Górnych (wcześniej: Ober Baumgarten).
Wpis jest dość skąpy i brzmi tak:

Herr Ernst Wilhelm Knippel, Landschaftszeichner und Portrait Maler in // Schmiedeberg mit Frau Auguste Pauline, verehelicht gewesenen Frau Doktor // Heidrich geborne von Tschirnhaus in Nieder Baumgarten.

Pan Ernst Wilhelm Knippel, rysownik widoków i malarz portrecista z Kowar, z panią Auguste Pauline, byłą doktorową Heidrich z domu von Tschirnhaus z Sadów Dolnych.

Ślub zawarto 29 października 1839 roku, był to wtorek, po trzykrotnych zapowiedziach 13, 20 i 27 października. On miał 28 lat, ona 31 lat.
I żyli długo i szczęśliwie. Auguste Pauline zmarła 15 lipca 1888 roku w wieku 81 lat, a Ernst Wilhelm dwanaście lat później, 26 kwietnia 1900 roku, w wieku 89 lat.

A na dołączonym rysunku autorstwa Knippla w otoczeniu znajomych są szczęśliwi małżonkowie: Auguste (druga od prawej) i Ernst Wilhelm we własnej osobie (ostatni po prawej, który sam siebie zaznaczył niewielką strzałką i opatrzył żartobliwym komentarzem: "to mam być ja").

Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze
Obserwujący
wśród fanów

Gniewasz się?Kartka jest śliczna, przeurocza. Z czterolistną koniczynką i biedronkami na szczęście. Na awersie jest napi...
28/10/2025

Gniewasz się?
Kartka jest śliczna, przeurocza. Z czterolistną koniczynką i biedronkami na szczęście. Na awersie jest napisane, że kartka roztacza woń koniczynki. Po 123 latach (kartka ostemplowana została we Wrocławiu 16 listopada 1902 roku) zapach się ulotnił, wiadomo, ale pomysł i realizacja są wyśmienite.
Treść współgra z kartką, wszystko pasuje.
Resi Jahn wysłała ją do swojej przyjaciółki Berthy Berndt zamieszkałej w Kowarach. Resi (to zdrobnienie od Theresia) składa życzenia urodzinowe, ale korzystając z okazji, dopytuje o powód braku kontaktu. „Gniewasz się?”, pyta. Jest zaniepokojona, bo na swoje dwa wcześniejsze listy nie otrzymała odpowiedzi, a do jednego z listów włożyła nawet znaczki pocztowe na pocztówki, aby ułatwić korespondencję.
W jaki sposób zeszły się drogi przyjaciółek? Nie wiadomo. Theresia wysłała kartkę z Wrocławia, ale urodziła się w Miedziance w zamożnej rodzinie. Na metryce urodzenia status jej ojca to rentier, natomiast adres wrocławski widniejący na kartce, Tauentzienstr. 50a, to kamienica należąca do matki Resi, Anny Jahn. Resi wróciła w rodzinne strony, jednak nie do Miedzianki, a do Jeleniej Góry, gdzie w 1925 roku wzięła ślub z fryzjerem Karlem Kriestenem.
Bertha Berndt była starsza od Resi Jahn o trzy lata. Jej ojcem był mistrz kowalski Adolph Berndt, właściciel domu nr 298 w Kowarach, gdzie Bertha przyszła na świat. To późniejsza Kirchstraße 23, po II wojnie światowej – ul. Kościelna, a współcześnie – ul. St. Staszica. Budynek już nie istnieje, stał obok dawnego sądu, dzisiejszej Szkoły Podstawowej nr 1.
Bertha była najstarsza z ośmiorga rodzeństwa, czworo z nich zmarło jeszcze w dzieciństwie, a od najmłodszego brata była starsza o 20 lat. Bertha miała jeszcze jednego brata, którego jej matka urodziła będąc panną, lecz chłopiec zmarł przed narodzinami Berthy.
Bertha przyszła na świat 17 listopada 1876 roku. Kartkę, którą Resi wypisała i wysłała we Wrocławiu 16 listopada 1902 roku, Bertha otrzymała w swoje 26 urodziny.
W polu adresowym widnieje ulica: Markt 32. To kamienica na kowarskiej starówce przy obecnej ul. 1 Maja 32, tuż po wojnie ulica przez pewien czas nazywała się ul. Rynkową. Bertha pracowała jako krawcowa, przy Markt 32 jest wciąż zameldowana w 1941 roku, dodajmy, że pod swoim panieńskim nazwiskiem, nigdy nie wyszła za mąż. Zmarła już po zakończeniu wojny, 8 października 1945 roku, w wieku 69 lat.

Treść PL+DE poniżej:
Moja najdroższa Berthel!
Na początek składam Ci serdeczne życzenia urodzinowe. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, co tylko możesz sobie wymarzyć i największego błogosławieństwa Bożego. Nie wiem, co właściwie mam o Tobie myśleć. Napisałam do Ciebie dwa listy, do pierwszego włożyłam dwa znaczki na pocztówki, ale na żaden z listów nie dostałam odpowiedzi. Gniewasz się? Dlaczego??? Serdecznie pozdrawia Cię i całuje twoja prawdziwa przyjaciółka Resi Jahn.
Wrocław, 16 listopada 1902 roku

Mein geliebtes Berthel!
Zu allererst gratuliere ich Dir herzlich // zu Deinem Wiegefeste. Ich wünsche Dir nur // alles erdenkliche Gute und Gottes reichsten Segen. // Was ich mir eigendlich von Dir denken soll, // weiß ich nicht. 2 Briefe habe ich Dir geschrieben, in // den ersten habe ich 2 Marken gethan, für die Ansichts- // karten, und auf keinen Antwort bekommen. // Bist du böse? Warum??? Es grüßt und küßt Dich // herzlich deine aufrichtige Freundin Resi Jahn.
Breslau, d.[en] 16.11.1902.

Obserwujący
Kowary / dawniej Schmiedeberg /
wśród fanów
Stowarzyszenie Miłośników Kowar

Gospoda Pod Czarnym Koniem11 lipca 1797 roku do złożonego ciężką chorobą Carla Heinricha Süssenbacha przychodzi trzech u...
09/10/2025

Gospoda Pod Czarnym Koniem
11 lipca 1797 roku do złożonego ciężką chorobą Carla Heinricha Süssenbacha przychodzi trzech urzędników kowarskiego ratusza, aby spisać jego ostatnią wolę. W testamencie Süssenbach przekazuje pięciorgu nieletnim dzieciom po 100 talarów, żonie Johanne Juliane z d. Bader zostawia cały swój majątek, w tym kamienicę nr 243, gdzie działa gospoda, a swoją matkę zapisem w testamencie zobowiązuje do pomocy Johanne Juliane, kiedy on zejdzie z tego świata. Osłabiony chorobą Carl Heinrich pod dokumentem zamiast podpisu stawia krzyżyki, co potwierdzić muszą powołani świadkowie: kupiec Gottschling i właściciel gospody Bader.
Süssenbach umiera kilka miesięcy później, testament zostaje otwarty w marcu 1798 roku.
Gospoda przypada w udziale żonie, a po jej śmierci w 1804 roku budynek w spadku obejmuje najstarszy syn, również Carl Heinrich, a po nim w 1815 roku – jego żona Johanna Dorothea z d. Neumann.
Budynek gospody Pod Czarnym Koniem, późniejszego zajazdu i wreszcie hotelu to obecna kamienica przy ul. 1 Maja 20. Od końca XVIII wieku zmieniali się właściciele, a funkcję usługową budynek pełnił jeszcze w latach powojennych. Jak piszą autorzy publikacji „Kowary i Zittau dawniej i dziś”, w latach 70. XX wieku „przeprowadzono remont kapitalny części parterowej […], a lokale na piętrach przeznaczono na mieszkania komunalne”.
Sam testament Carla Heinricha Süssenbacha z 1797 roku jest arcyciekawy i przytaczam poniżej jego treść w wersji PL+DE:

Tutejszy właściciel gospody Carl Heinrich Süssenbach zamianował deputację do przyjęcia ostatniej woli, ponieważ nie mógł stawić się w sądzie z powodu ciężkiej choroby, więc niżej podpisani urzędnicy udali się tego dnia do jego domu. Zastali go w małej izbie na parterze, był wprawdzie chory, ale w pełni sił umysłowych. W testamencie zapisał co następuje:
On, Carl Heinrich Süssenbach, ustanawia swoimi spadkobiercami żonę Johanne Juliane z d. Bader i pięcioro swoich dzieci, rodzeństwo Süssenbach:
Carl Heinrich
Johanne Juliane Friderike
Ernst Benjamin
August Wilhelm
Samuel Albrecht
Każdemu z pięciorga dzieci zapisuje 100 talarów (słownie: sto talarów), łącznie 500 talarów, a jego żona dziedziczy i obejmuje cały pozostały spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Poza tym testator powierza swojej żyjącej wciąż matce Rosinie Elisabet z d. Andersch opiekę i wsparcie jego żony, wyraźnie zabrania przeprowadzenia sądowej inwentaryzacji i opieczętowania spadku, i niniejszym postanowił, aby swoją ostatnią wolę, którą tutaj zapisano, odczytano mu powoli i wyraźnie. Zaakceptował jej treść i własnoręcznie ją podpisał.
Kowary, 11 lipca 1797 roku
[odręczne podpisy urzędników]
[odręczny podpis krzyżykami: Carl Heinrich Süssenbach]
Z powodu poważnego osłabienia testator nie mógł złożyć podpisu, dlatego na świadków testamentu powołano kupca Carla Christiana Gottschlinga i właściciela gospody Johanna Gottlieba Badera. W ich obecności testator oświadczył, że własnoręcznie postawił krzyżyki pod testamentem. Świadkowie zatem gotowi byli do złożenia swoich podpisów i potwierdzenia, że oświadczenie to miało miejsce, co natychmiast uczynili.
Kowary, data jak wyżej
[odręczne podpisy:] Carl Christian Gottschling i Johann Gottlieb Bader

Da der hiesige Gastwirth Carl Heinrich Süssenbach // eine Deputation zu Errichtung seines letzten Willens // extrahirt hat, weil er wegen großer Kranck= // heit solchen vor Gericht nicht declariren kann; // so haben sich die unterschriebenen Abgeordneten // dato in seine Behausung begeben und fanden den= // selben in der niedern kleinen Stube zwar kranck, // doch beim vollen Gebrauch seiner Seelenkräfte. // Er testirte hierauf folgendermaßen:
Er Carl Heinrich Süssenbach setze zu seinen // Erben ein seine Ehegattin Johanne Juliane geb. // Bader und seine Fünf Kinder, Geschwister Süssenbach
Carl Heinrich
Johanne Juliane Friderike
Ernst Benjamin
August Wilhelm und
Samuel Albrecht
Diese 5 Kinder bestimme er einem jeden // eine ErbPortion von 100 rthl. schreiben Einhundert Reichs= // thaler zusammen also Fünfhundert Reichsthaler, // seine Ehegattin aber solle seinen übrigen gantzen // Nachlaß, worinn er immer bestehen möge, er= // erben und behalten.
Uebrigens empfiehlt Testator seine noch lebende // Mutter Rosina Elisabet geb. Andersch der Vorsorge // und Unterstützung seiner Ehegenossin, verbittet // redlich alle gerichtliche Inventur und Siegelung // und beschloß hiermit seinen letzten Willen, // welcher wie er hier niedergeschrieben // worden, ihm langsam und deutlich vorgelesen // wurde und da er solchen durchaus genehmigte, // eigenhändig mit unterschrieb.
So geschehen Schmiedeberg den 11ten Julii 1797
[odręczne podpisy urzędników]
[odręczny podpis krzyżykami: Carl Heinrich Süssenbach]
Als Testator unterschrieben sollte, konnte // er es wegen überwiegender Schwäche // nicht thun, daher denn zu Testaments= // Zeugen berufen worden, Herr Kaufmann // Carl Christian Gottschling und der Gast= // wirth Johann Gottlieb Bader, in deren // Gegenwart testator declarirte, daß // er die unter dem Testament ver= // merckten Creutz=Zeichen eigenhändig // gemacht. Die Zeugen waren daher // bereit durch ihre Mitunterschrift, // daß dieß Declaration geschehen, // zu attestiren, welches denn auch so fort // geschahe. Geschehen Schmiedeberg // wie oben
[odręczne podpisy:] Carl Christian Gottschling i Johann Gottlieb Bader

wśród fanów
Obserwujący
Stowarzyszenie Miłośników Kowar

Przykościelny murInformacje przekazane przez trzech proboszczów w dokumentach odnalezionych podczas remontu wieży kowars...
29/09/2025

Przykościelny mur
Informacje przekazane przez trzech proboszczów w dokumentach odnalezionych podczas remontu wieży kowarskiego kościoła NMP są subiektywne i odzwierciedlają ich spojrzenie na historyczne wydarzenia. Wracamy do dokumentu z 1814 roku.
Dla ówczesnego proboszcza Thiesnera ważny okazał się… przykościelny mur. To prawdziwa zagadka, bo nie bardzo jest się na czym oprzeć: znam jeden wizerunek sprzed powstania dokumentu – rysunek z 1747 roku, który wykonał Werner. Mur okalający kościół katolicki i przykościelny cmentarz jest zaznaczony na czerwono. Spójrzmy na dachy domów: na czerwono – dachówka, na szaro – łupek. To nasuwa przypuszczenie, że mur, który nas interesuje, najprawdopodobniej był wykonany z cegły, stąd ten kolor. Proboszcz Thiesner odnotował, że w 1805 roku „rozebrane zostały trzy domy stojące przy murze kościelnym wraz z murem, a także niewielki budynek”, a wszystko po to, żeby poprawić estetykę miasta. Które to domy? Który budynek? Nie wiem. Z braku materiałów ikonograficznych można tylko snuć domysły. Tyle pytań – żadnych odpowiedzi.
Dalej proboszcz pisze, że w miejsce dotychczasowego solidnego muru oraz budynku „postawiono inny mur i inny budynek”. Kolejna zagadka, ale intryguje mnie ten „budynek”. Może to budowla, którą u Wernera widać przy murze przed kościołem, a nowy budynek jest tym budynkiem, który widnieje na dawnych kartach pocztowych? Miejsce z grubsza się zgadza.
Bóg jeden wie, co w 1814 roku Thiesner miał na myśli, ale widać uwierała go ta zmiana, skoro postanowił przekazać taką wiadomość kolejnym pokoleniom. Nie omieszkał przy tym skomentować nowych budowli: „Niestety! Daleko im do tego, co budowali nasi przodkowie”.

Obserwujący
Kowary / dawniej Schmiedeberg /

Z kapsuły czasu…O elżbietankach, zwanych inaczej szarymi siostrami, i ich zakładzie św. Anny przy obecnej ul. Waryńskieg...
21/09/2025

Z kapsuły czasu…
O elżbietankach, zwanych inaczej szarymi siostrami, i ich zakładzie św. Anny przy obecnej ul. Waryńskiego w Kowarach pisałam jakiś czas temu (link do wpisu w komentarzu). Jednak na kolejną ciekawostkę nakierowała mnie informacja z dokumentu z 1909 roku ukrytego w kapsule czasu. Okazuje się, że szare siostry pojawiły się w Kowarach pod koniec XIX wieku, dokładnie w 1899 roku. Ówczesny proboszcz Maliske przekazał w ww. dokumencie, że aby mogły się tu sprowadzić, zakupiono nieruchomość nr 644 przy Schießhausstraße. I tu odkrycie. Budynek znany jest współcześnie jako (były już) komisariat policji przy ul. Sienkiewicza, przed wojną mieściło się w nim schronisko młodzieżowe (dołączam informację o otwarciu schroniska z 1926 roku z dodatku do gazety „Schlesische Zeitung”). I nie chce być inaczej: zapisy w księgach budynków zgadzają się, na lokalizację naprowadza dawny plan miasta. Zdaje się wielce prawdopodobne, że stąd szare siostry przeprowadziły się prosto do budynku przy ul. Waryńskiego. Rok 1920, kiedy budynek przy ul. Waryńskiego przeszedł na własność Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety z Wrocławia, pokrywa się ze zmianą właściciela posesji nr 644 przy ul. Sienkiewicza, która – jak wynika z księgi budynków – miała miejsce w tym samym 1920 roku.

Tekst PL+DE z dokumentu z kapsuły czasu poniżej:
W 1898 roku zakupiono w Kowarach nieruchomość nr 644 przy Schießhausstraße za kwotę 19 500 marek, aby mogły tu zamieszkać szare siostry. Właściwi ministrowie odmówili jednak niezbędnych zezwoleń, podobno dlatego, że urzędy niższego szczebla obawiały się zakłócenia zgody religijnej. Dopiero gdy pokonano ogromne trudności, zezwolono na osiedlenie się tu szarych sióstr. W 1899 roku siostry wprowadziły się do budynku i od tej pory zarówno gmina, jak też miasto wdzięczni są za ich pracę na rzecz chorych.

1898 wurde das Grundstück Schmiedeberg // No. 644 (Schießhausstraße) für den Preis von 19 500 // Mark angekauft, um darauf graue Schwestern // anzusiedeln. Die zuständigen Minister versagten // aber die erforderliche Genehmigung, weil die un= // teren Behörden angeblich die Störung des konfes= // sionellen Friedens fürchteten. Erst nach Über= // windung großer Schwierigkeiten wurde die Nieder= // lassung gestattet. 1899 bezogen die Schwestern ihr // Heim und ihre Arbeit im Dienste der Kranken // wird nun von Gemeinde und Stadt dankbar // anerkannt.

wśród fanów
Obserwujący

Adres

Radziemice
58-530

Telefon

+48600202554

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tłumaczenia zwykłe Kowary Tłumacz języka niemieckiego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Tłumaczenia zwykłe Kowary Tłumacz języka niemieckiego:

Udostępnij