Domowa Piekarnia & Spiżarnia Olgi Hryńkiw

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Kontakt: firmę

Domowa Piekarnia & Spiżarnia Olgi Hryńkiw Oficjalny fanpage Domowej Piekarni&Spiżarni Olgi Hryńkiw. Stare receptury, ręcznie, domowo, ekologicznie, naturalnie, pysznie!

Czynne pn-ptk 6-20, sob.8-14, niedz 8-20

Na dobranicz u wiwtorok: dziś ostatni dzień lata. Wyjątkowe było. I wyjątkowo mu jest Naczelny Piekarz wdzięczny. Za wod...
22/09/2026

Na dobranicz u wiwtorok: dziś ostatni dzień lata. Wyjątkowe było. I wyjątkowo mu jest Naczelny Piekarz wdzięczny. Za wodę, i góry, i słońce, i deszcz. Za towarzystwo dzielnych kompanów i spokój samotnych wypraw. Za San spłynięty spod samej zapory. Za kilka nowych dwutysięczników. Za odkrycie krystalicznie czystego pojezierza rzut beretem od Podkarpacia. Za dzikość Bugu. Za statki na mazurskiej trawie. Za Krainę Otwartych Okiennic na Podlasiu. I za to, że udało się to wszystko między jedną a drugą szychtą, rzecz jasna😉

Ps. W środę, czwartek i piątek chleby wychodzą z pieca po 11ej i po 13ej. Uprasza się robić zapasy, bo kto wie, kto wie - gdzie jesienią poniesie Naczelnego Piekarza😎 🙃

Na dobranicz w subotu: chlebek na froncie - bo w przyszłym tygodniu Ludzkość pilnie robi zapasy*. Dynie - tak dla kurażu...
19/09/2026

Na dobranicz w subotu: chlebek na froncie - bo w przyszłym tygodniu Ludzkość pilnie robi zapasy*. Dynie - tak dla kurażu, bo niby idzie jesień. Ale ten San! Popatrzcie, jaki! Miejsce mocy Naczelnego Piekarza. Bajka. Cisza. Spokój. Tylko ciągle kłóci się o pierwszeństwo z lasem. Dziś wygrali obaj, ale znowu trzeba było wcześnie wstać🙃
Na czarną godzinę, na nietęgą minę, na spinę, wkurwinę i nie naszą winę - las i San.
Woda jest wybitnie przejrzysta, widać dno do 2 metrów. Do kąpieli chłodnawa, ale się da. Do spływów idealna - prócz sporych stad łabędzi zero tłumów. Z perspektywy osoby stojącej na desce pięknie też widać ławice ryb. Ech, parafrazując, gdybym był wędkarzem😂 A tak serio - serio? Natura jest powalająca. Kojąca. Za daleko odeszliśmy chyba.

*Jutro na Piekarni fuczki, racuchy i proziaki. Od 6 do 20. Chleby w przyszłym tygodniu od poniedziałku do piątku. Wychodzą z pieca po 11ej i po 13ej. Trza brać na zapas, bo potem WTW czyli Wielka Tajna Wyprawa. Tajna, żeby nie zapeszyć. Tak że ten tego - weekendu dobrego🏄🏝️🚴🚂🌳

Na dobranicz u wiwtorok: uprzejmie informujemy Ludzkość, że lato się jeszcze nie skończyło😊 W Dniu Dobrych Wiadomości to...
08/09/2026

Na dobranicz u wiwtorok: uprzejmie informujemy Ludzkość, że lato się jeszcze nie skończyło😊 W Dniu Dobrych Wiadomości to jedna z najlepszych😅👏
Wprawdzie Naczelny Piekarz pilnie pomyka na szychty, ale w każdej wolnej chwiluni - wiadomo🏞️🏄‍♀️🏖️🚵‍♂️
Pogoda taka, że aż człowiek nóżkami przebiera, żeby gdzieś-coś. Dobrze, że istnieją mikrowyprawki. I ogródeczek. I laseczek. Druga dobra wiadomość jest taka, że prawie do końca września pieczemy bez przerw. Od poniedziałku do piątku - z chlebem (wychodzi z pieca po 11ej i po 13ej). W soboty i niedziele - bez chleba. Tak że ten tego, niech Ludzkość wpada po wałówkę. I w las🌳. Póki czas! Baaaaj😘

Na dobranicz w subotu: będzie długo, bez fotela i  dzbanka dobrej herbaty Ludzkość raczej nie łyknie, Naczelny Piekarz t...
29/08/2026

Na dobranicz w subotu: będzie długo, bez fotela i dzbanka dobrej herbaty Ludzkość raczej nie łyknie, Naczelny Piekarz też już zaparzył i zasiadł☺️

Widzicie tego człowieczka w szczerym polu na pierwszym zdjęciu? To Wnuczas. A przejazd rowerem z Polesia na Roztocze wzdłuż wschodniej granicy - czyli najpierw Bugiem, potem Grzędą Sokalską - to jego pierwsza wyprawa z sakwami. Jak widać Naczelny Piekarz został daleko w tyle. I tak przez bite siedem dni🫣

Zamiast planowanych 350 kilometrów przejechaliśmy około 450. To błądząc, to zwiedzając poza trasą. I powiemy tak: jeśli trzeba Wam czystej wody, to tylko pojezierze łęczyńsko - włodawskie. Kryształ. A jeśli pragniecie dzikiej rzeki, to Bug. Jest też coś niesamowitego w tym przygranicznym zakrzywieniu czasoprzestrzeni. Naczelny Piekarz już kombinuje, jak tam wrócić.
I wielkie odkrycie - Grzęda Sokalska! Ostrzegano nas, że pusto i nudno. A skąd! Nie ma tam faktycznie lasów, ale bezkresne pola i cisza robią potężne wrażenie. I asfaltu brak. Całkowity. Jechaliśmy literalnie wzdłuż granicy. I wygląda to tak: kukurydza - zaorane pole - straż graniczna - cerkiew - słupek. I replay. I tak przez kilkadziesiąt kilometrów. Cerkwie wielkie w tej pustce, albo i przez nią.

A jak się jedzie z trzynastolatkiem? Świetne, póki młody nie zgłodnieje😏

Tak serio to niezły tandem z nas: gdzie babcia z papierową mapą poległa, tam Wnuczas internetami radził - póki zasięg go nie zdradził🤣

Na koniec, już pod roztoczańskim Józefowem - Grande Finale czyli przejazd singieltrackiem... z sakwami! Tak, bo młody ciągoty takie ma, więc w zasadzie - czemu nie od razu na ostro? Dla niezorientowanych: sigieltrack to takie hopki dla straceńców, którym nudzi się konwencjonalna jazda na rowerze. I niniejszym wpisujemy się sami z Wnuczasem do Księgi Guinnessa w kategorii PRZEJAZD SINGIELTRACKIEM Z SAKWAMI, NAMIOTEM, KARIMATĄ I ŚPIWORKIEM. WY-KO-NA-NE🚴😎

Młody dokonał przejazdu całej trasy z Polesia (i singieltracka!) na starym rowerze po babci🙃
Cud w ogóle, że oba rowery te nadbużańskie bagna i starorzecza przeżyły! Tu pozdrowienia dla ekipy przemyskiego serwisu rowerowego Azymut👏

I co to wszystko ma wspólnego z Piekarnią? Jak to co - bez naszego chleba daleko byśmy nie zajechali - bo i jeść trza było i na zupki chińskie grosiki mieć☺️🙃
A gdyby się kto niecierpliwił brakiem wypieku na Piekarni - solennie obiecujemy wrócić w poniedziałek na szychtę. Na co najmniej trzy tygodnie! Potem się, oczywiście, zobaczy😎 Baaaaj😘

Ps.Niedziela czynne od 6 do 20. Będą fuczki, racuchy i proziaki!

Na dobranicz u wiwtorok: a co, kiedy marzysz o Polesiu, ale nie chcesz odpuścić ukochanego Roztocza? Trzeba to jakoś poł...
25/08/2026

Na dobranicz u wiwtorok: a co, kiedy marzysz o Polesiu, ale nie chcesz odpuścić ukochanego Roztocza? Trzeba to jakoś połączyć, na przykład rowerem🚴🙃

Naczelny Piekarz z Naczelnym Wnuczkiem jest właśnie w trakcie. Gdzieś nad Bugiem. I, droga Ludzkości, wsiąkł w ten Bug na amen. Dosłownie, bo szlaki dawno szlag tu trafił. I w przenośni - bo niby mętny i mulasty ten Bug, a jakoś piękny. Cichy. Dziki. Graniczny. Jest magia.

- Zobaczymy Włodawę?
- A po co?
- A trójstyk granic?
- A muszę?
To trudy rowerowania z nastolatkiem.
Potem, jak już się zwlecze na rower i wyprodukuje endorfin, wcale nie jest lepiej: gonisz go, gonisz i w piętnaście babć nie dogonisz😏 Jedyne, co go póki co zachwyciło, to plantacje tytoniu i chmielu. Tak to tak, Gerwazeńku🫣

Aha, nie wierzcie tym zdjęciom. Świat tu zbrzydł, ztujowiał i splastikowiał tak samo jak wszędzie. Naczelny Piekarz tylko wyłowił okruszki dawnej urody. Bo je kocha.

Do końca tygodnia na Piekarnię zaprasza Druhna Zastępowa. Ma fuczki, racuchy i proziaki. Chleba nie ma. Czynne od 6 do 17. Telefon w nadbużańskich bagnach kaput.
I trzymajcie kciuki za Naczelnego Piekarza. Ma stąd dotrzeć na poniedziałkową szychtę🚴🙄

Dzień dobry, dobroho ranku! Pierwsza Babcio-Wnuczkowa Wyrypa Rowerowa wystartowała🚴😎 Czyli w tym tygodniu chleba nie ma....
24/08/2026

Dzień dobry, dobroho ranku! Pierwsza Babcio-Wnuczkowa Wyrypa Rowerowa wystartowała🚴😎 Czyli w tym tygodniu chleba nie ma. Na dyżurze zostały fuczki, racuchy, proziaki i cebularze. Czynne 6-17.
Niech się Ludzkość dobrze trzyma. I trzyma za nas kciuki. Gonimy uciekające wakacje. Baaaaj😘
Ps. Wrzosy już są. A na Polesiu woda w jeziorach czysta, że aż!

Na dobranicz w czetwer: bociany odlatują i jak co roku Naczelny Piekarz odbiera to jak afront. Jak to tak - przed końcem...
20/08/2026

Na dobranicz w czetwer: bociany odlatują i jak co roku Naczelny Piekarz odbiera to jak afront. Jak to tak - przed końcem lata?! To musi być jakaś koszmarna pomyłka.
I żeby uszczknąć jeszcze trochę kanikuły można prosto z szychty wskoczyć do Sanu. Albo lasu. Albo jedno i drugie, kiedy nie potrafi się wybrać i jest się - jak Naczelny Piekarz - nadto pazernym na te frykasy.
Można też udać się w pogoń za bocianami, uciekającymi wakacjami i latem. Co Naczelny Piekarz zamierza niebawem uczynić. Dlatego jutro zarabia na szprychy, a Ludzkość - niechaj czyni zapasy. Na co najmniej kilka dni!.. Chleby wyjdą z pieca po 11ej i po 13ej. Baaaaj😎

Na dobranicz w sobotu: jakby kto chciał zobaczyć naprawdę piękny kawałek Sanu, niech szuka między Krzemienną a Dynowem. ...
15/08/2026

Na dobranicz w sobotu: jakby kto chciał zobaczyć naprawdę piękny kawałek Sanu, niech szuka między Krzemienną a Dynowem. Znajdzie też - okolice Nozdrzca - bodaj ostatnią powyżej Przemyśla przeprawę promową. Śpieszmy się cieszyć nią oko. Nowe mosty nie grzeszą urodą. A i z zasadnością budowy co poniektórych różnie bywa.

Tymczasem w niedzielę na Piekarni rządzi Druhna Zastępowa. Będą fuczki, racuchy i proziaki. Chleba nie ma. Czynne 6-20. Telefon kaput. Baaaj🏄🏝️

Ps. Chlebki od poniedziałku normalnie, po 11ej i po 13ej

Na dobranicz w czetwer: informuje się Ludzkość okołokalwaryjską, turystyczną, lokalną i każdą inną, że chleby wyjdą jutr...
13/08/2026

Na dobranicz w czetwer: informuje się Ludzkość okołokalwaryjską, turystyczną, lokalną i każdą inną, że chleby wyjdą jutro z pieca po 11ej i po 13ej. Będzie mało, bo Ludzkości jest dużo. Po prostu niewydolni jesteśmy. Uprasza się przyjąć ten fakt z pogodą ducha i stoickim / świętym spokojem. Fuczki, racuchy i proziaki będą po 9ej, ale na cudowne rozmnożenie Naczelny Piekarz też by nie liczył - za dużo grzeszków się ma😏
W piątek czynne 6-20.

W świąteczną sobotę 15go i niedzielę 16go czynne 6-18 (będą fuczki, racuchy, proziaki, cebularze, chleba nie będzie).

Aha, telefon zepsuty. Zresztą, od czasu kiedy poprzedni spłonął w piecu, Naczelny Piekarz stara się nie odbierać. Sorry.

A ten bukiet sierpniowy to od Naczelnego Piekarza dla Ludzkości. Na ten cudny długi weekend. Bo na szychcie czy z nogami we Wiarze - i tak będzie fajny, i tak🙃 No i wrzućcie sobie Młynarskiego "Żniwną dziewczynę", najlepiej w wykonaniu Maleńczuka. To kwintesencja urody sierpnia. Dobrego Wam. I nam😘

Na dobranicz w nedilu: trochę urody Sanu, zanim wyschnie. Dwa dni na wodzie. Odcinek Łukawica - Sanok - Tyrawa - Krzemie...
09/08/2026

Na dobranicz w nedilu: trochę urody Sanu, zanim wyschnie. Dwa dni na wodzie. Odcinek Łukawica - Sanok - Tyrawa - Krzemienna. Z przygodami🙃
Tak po cichu Naczelny Piekarz zdradzi, że ma tajny plan spłynięcia aż do ujścia. Ale pomaluśku, etapami🏄
A jutro zwarci i gotowi wracamy na Piekarnię. Chleby po 11ej i po 13ej. Dobrego Wam. I nam. Baaaj😘

Adres

Rynek 6
Przemysl
37-700

Godziny otwarcia

Poniedziałek 06:00 - 20:00
Wtorek 06:00 - 20:00
Środa 06:00 - 20:00
Czwartek 06:00 - 20:00
Piątek 06:00 - 20:00
Sobota 09:00 - 14:00
Niedziela 16:00 - 20:00

Telefon

+48502061871

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Domowa Piekarnia & Spiżarnia Olgi Hryńkiw opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Domowa Piekarnia & Spiżarnia Olgi Hryńkiw:

Skróty

Udostępnij

Kategoria