13/01/2019
Szanowni Państwo!
Mija pięć lat, odkąd wraz z koleżanką podjęłyśmy decyzję o otwarciu kawiarni Dwie Babeczki. Było to pięć bardzo intensywnych lat w moim życiu: mnóstwo nowych wyzwań, ogromna ilość nowych, wspaniałych znajomości, cudownych spotkań, nieprzespanych nocy, ogrom pracy, moc satysfakcji i wiele, wiele różnorakich emocji…
Niestety, z wielkim żalem, podjęłam decyzję o zamknięciu kawiarni.
Chciałam serdecznie podziękować wszystkim naszym gościom za każdą spędzoną u nas chwilę. Mam nadzieję, że dałyśmy Państwu trochę wytchnienia w codzienności. Dziękujemy, że naszymi słodkościami mogłyśmy umilać Państwu chwile spędzone z rodziną i przyjaciółmi podczas różnych uroczystości. Cieszymy się, że mogłyśmy dać radość dzieciom, kiedy dmuchały świeczki na swoich urodzinowych tortach...
Chciałabym również podziękować wszystkim, którzy wraz ze mną tworzyli to miejsce. Mojej wspólniczce Beacie, która pozwoliła mi uwierzyć, że to możliwe. Naszej kochanej Renatce, która z niesamowitą pieczołowitością i sercem przygotowywała dla Państwa góry ciast. Natalii, która pozwoliła wierzyć, że mamy więcej szczęścia niż rozumu (ona będzie wiedzieć dlaczego :-). Justynie, która choć krótko, ale z wielkim zaangażowaniem starała się wszystkiego nauczyć. Gabrysi, która wniosła do naszej kawiarnię mnóstwo energii i powiew młodości. Kasi - cudownej, zawsze uśmiechniętej harcerce, która wspaniale zabawiała dzieciaki. Anecie, za jej dokładność i zawsze miły uśmiech dla klientów. Wreszcie Oldze, która przez ostatni rok cudownie ozdobiła ogrom ciasteczek i pierników :-).
Na koniec muszę podziękować mojej rodzinie za wyrozumiałość dla mojej nieobecności. Mojemu mężowi Marcinowi, który z ogromną cierpliwością znosił wszystkie targające mną emocje, za godziny na zmywaku, poniedziałkowe porządki... Moim synom – Michałowi za pomoc na początku naszej drogi i Szymonowi za obieranie kilogramów jabłek oraz szukanie inspiracji.
Mam cichą nadzieję, że miejsce, które stworzyłyśmy pozostanie w Państwa wspomnieniach. A może ktoś z Państwa chciałby kontynuować nasze dzieło ? Szczerze marzę o tym, aby to miejsce nie zniknęło z Leszna.
Serdecznie zapraszam jeszcze do końca stycznia. Pożegnanie z Państwem nie będzie dla mnie łatwe, ale postaram się temu sprostać bez łez.
Dziękuję,
Beata Brzozowska.