18/04/2026
Fougasse wprowadziliśmy do zaczynowego harmonogramu już dobrą chwilę temu i przechodziły one różne transformacje; były z makiem, z sezamem, z odrobiną fenkuła; lubimy zmieniać im wersje, bo to idealny wypiek, który wdzięcznie przyjmuje różne smaki i wariacje.
W kwietniu znajdziecie je na zaczynowym regale w weekendy: w soboty z miso, dwoma rodzajami sezamu i olejem sezamowym. W niedzielę robimy je z owsianką gryczaną na mleku owsianym, dzięki czemu w środku są niezwykle miękkie i elastyczne, na zewnątrz posypujemy orzechami laskowymi i smarujemy olejem z orzechów laskowych 🌰
Przy weekendach często nas o fougasse pytacie: z czym to się je? Najlepiej samo! Albo z dobrym dipem, hummusem, labnehem, jogurtem. Fougasse jest z jednej strony siostra bagietki, bo ma dużo chrupiącej skórki dzięki swojemu kształtowi, a z drugiej, można je potraktować jako daleką rodzinę focacci.
PS fougasse w wymowie to /fu•gas/, ale kochamy bardzo mocno wszystkie inne nazwy, jakie im nadajecie 😏❤️
📷: