29/06/2024
Mili Państwo,
na zdjęciu ostatni w historii chleb zakupiony w Pochlebstwie i do nas to chyba jeszcze nie dociera. Dziś w Pochlebstwie było małe święto. Były życzenia, prezenty, wszechobecne dobre słowo i wynoszone przez Was naręcza chleba. Wypiekliśmy dziś tyle chleba ile na ostatnią Wielkanoc, a moglibyśmy upiec i jeszcze więcej, gdybyśmy tylko mieli siły.
Dowiedzieliśmy się w tym tygodniu, że aby wyposażyć się w zapas Miraculum w ilości 3 tygodniowo przez najbliższe 50 lat trzeba by wynająć przestrzeń mroźniczą o objętości 25 m3. Jesteśmy przekonani, że Michał w akcie desperacji naprawdę rozważał znalezienie firmy, która wynajmie mu taką mroźnię.
Dziękujemy Wam za wszystkie dobre słowa i za zrozumienie. Wiemy, jak bolały Was serduszka, bo nas też bolały. Zrywaliśmy w tym tygodniu ze 150 osobami dziennie i pewnie potrzebowalibyśmy jakiejś terapii w nurcie chlebowym, żeby się z tego otrząsnąć. Wierzymy, że z czasem to wszystko nabierze sensu.
Mili Państwo, ciężko nam w tym momencie coś sensownego powiedzieć. Dziękujemy, że tak wielu z Was uczyniło Pochlebstwo swoją ulubioną piekarnią, Miraculum ukochanym chlebem, a Superiora chlebem codziennym. Cieszymy się, że znaleźliście sens w tym, jak my zawsze chcieliśmy prowadzić ten biznes: szczerze, pod prąd, stawiając przede wszystkim na jakość, smak i piekarniczy resentyment. Jak wielu z Was postanowiło wypełnić swoje zamrażarki Niemenemi, Cebulakami i łzy ocierać Niepączkami, Bostockami i jagodziankami. Przyjechało z drugiego końca miasta albo przyszło w kapciach z piętra wyżej. Znalazło czas, żeby w ten upalny dzień być z nami i z naszymi chlebami. Przykro nam, że to ostatni taki dzień.
Drodzy, Kochani. Jeśli chcielibyście zacząć chlebową przygodę na skalę domową, wzięliście od nas dziś zakwas albo macie zakwas w domu — nie wahajcie pisać się z prośbą o poradę. Jeśli chcecie otworzyć piekarnię, też pomożemy. Albo jeśli chcecie się wyżalić, bo nie możecie pójść do ulubionej piekarni, też napiszcie. Będzie nam bardzo miło mieć z Wami trochę kontaktu.
Jak już dziś wspominaliśmy w rozmowach, Marta już na stałe osiądzie teraz w szwedzkim Malmö, gdzie zabiera się za otwieranie swojego miejsca: Bullarbyn Bageri. Ma nadzieję, że uda jej się przenieść chociaż w części Pochlebstwowego ducha. Będzie jej bardzo miło, jeśli będziecie chcieli śledzić postępy Bullarbyn na instagramie.
Do zobaczenia w Krainie Glutenu!
Marta i Karol oraz Pochlebcy