04/11/2025
W sobotni, jeszcze słoneczny poranek 18.10. czarna
Błyskawica (?) z Budapesztu pomknęła z Lublina na północ. Celem jeźdźca ze Stowarzyszenia LGW Partyzant był Międzyrzec Podlaski oddalony o jedyne 100 km od Lublina , gdzie odbył się Międzyrzecki Rajd Pojazdów Zabytkowych będący jednocześnie Trzecią Rundą Pucharu Weteranów Szos Okręgu Lubelskiego. Organizatorem imprezy był Automobilklub Bialskopodlaski. Warunki do jazdy bardzo dobre, głównie dla chłodzenia silników - temperatura około +5 stopni. Z każdym kilometrem słońce znikało za chmurami, pojawił się deszcz i wiatr. Tylko jesień nie zawiodła - żółte i czerwone liście, szumiący Wieprz i Tyśmienica, bagnisty Siemień urozmaicają dojazd do miejsca startu. W zakorkowanym jak metropolia Międzyrzecu jest jeszcze gorzej, zimno potęguje porywisty wiatr. Na starcie garstka uczestników, ale motocykli jest więcej niż samochodów! Trasa rajdu to 60 kilometrów wokół Międzyrzeca, drogi dobre lub zadowalające, ruch minimalny. Zawodnicy mają do wykonania kilka konkurencji i 14 zadań turystycznych. Niby dużo, ale część jest do załatwienia bez zsiadania z motocykla - da się zapamiętać. Zimno i wilgoć sprawiają, że zawodnicy szybko i sprawnie pokonują bardzo dobrze i czytelnie opracowaną trasę, wkrótce docieramy do mety w miejscowości Strzakły. Tam testy, później solidny obiad i podsumowanie imprezy. Ekipie organizatorów z Automobilklubu Bialskopodlaskiego należą się słowa uznania za organizację naprawdę dobrego rajdu, warto jednak rozważyć zmianę terminu na ,, mniej jesienny" oraz zdecydowanie bardziej rozreklamować imprezę.
Andrzej Kaniewski
Zdjęcia Michał Sierpień