09/03/2021
Ten post powstaje już od stycznia, ociężale, bez chęci na publikację... A może po prostu ciężko mi jest postawić sprawę jasno. Muszę się z Wami rozstać, mam nadzieję że nie na zawsze i nie na długo, ale póki co od 1 marca moja pracownia jest zamknięta. Jakby to powiedzieć ręce mam dwie, a obowiązków przybywa mi z każdym dniem i dopóki jakoś tego nie zorganizuję nie jestem w stanie logistycznie z pełnym poświęceniem wejść do pracowni i robić swoje. Druga sprawa jest taka, że brakuje mi czasu na rozwój, dopracowanie warsztatu, szkolenia i mam nadzieję, że ten czas rozłąki uda mi się jakoś sensownie wykorzystać na pewne plany, które kłębią się w mojej głowie od dawna... Pod warunkiem oczywiście, że moja stałe powiększająca się zgraja łobuzów mi na to pozwoli🤣 Zatem z całego serca pragnę Wam podziękować, za każde zamówienie, za cierpliwość do mnie i wyrozumiałość. Tak na prawdę swoją przygodę zaczęłam od zera, nie mając warsztatu, ani doświadczenia i dzięki Wam mogłam się tyle nauczyć. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ 😘😘PS.zazwyczaj szewc bez butów chodzi, ale ten ostatni torcik zrobiłam tylko i wyłącznie dla siebie...