09/09/2021
na zmiany ✅
Na wstępie chciałabym podkreślić, że Polski Związek Pływacki to nie tylko prezes. Nie da się skupiać w jednej osobie kilku/kilkunastu funkcji. Sama widzę po sobie, że zaniedbuję niektóre rzeczy z powodu zbyt dużego natłoku zajęć. Obawiam się, że tego nie rozumie pan Paweł Słomiński. Aktualnie pełni funkcje: prezesa PZP, trenera AZS AWF Warszawa, trenera SMS Bielany Warszawa, wykładowcy na warszawskim AWF, prezesa mazowieckiego związku pływackiego, członka wielu komisji- tak wielu, że już sam się gubi na kogo zrzucać winę (czasem sam na siebie). Czy, którąś z tych funkcji pełni rzetelnie❓
1. Prezes PZP- NIE!. Błędy, które zostały popełnione za jego kadencji są już powszechnie znane. Jeśli nie to zapraszam do postu….
2. Trener AWF Warszawa- aktualnie jego najlepszy zawodnik- Radosław Kawęcki, który już do IO w Tokio przygotowywał się z innym szkoleniowcem zmienia barwy klubowe. Oczywiście doprowadził Otylię do medali IO, ale to było ponad 15 lat temu. Teraz na próżno szukać dobrego słowa o nim wśród jego zawodników lub odzwierciedlenia jego działań w ich wynikach
3. Pozostałe funkcje nie mnie oceniać … nie wiem.
Nie sądzę aby PS nie chciał działać, czy nie miał pojęcia o finansowaniach, czy treningu. Tylko tego wszystkiego jeden człowiek nie jest w stanie ogarnąć… nawet najlepszy i najbardziej zaangażowany. Obawiam się, że PS zatracił się w chęci trzymania wszystkiego w swoich rękach. Ufa on jedynie sobie przez co nie deleguje zadań, a tak jak wcześniej napisałam tego czego się podjął przekracza ludzkie możliwości. Dlatego coraz częściej zdarzają się potknięcia. Jeśli nie wpuścimy w szeregi PZP nowych, gotowych do pomocy i działania osób to będą one zdarzały się coraz częściej.
Tyle słowem wstępu.
Dlatego właśnie chcielibyśmy zaproponować Wam (środowisku pływackiemu) alternatywę nie tylko w postaci „NIESŁOMY”, czy jednego człowieka, ale drużyny!
Drużyny, której na sercu leży dobro i rozwój sportów pływackich w Polsce. Drużyny na czele której ma stanąć prof. Jacek Śmigielski człowiek inteligentny, wykształcony i „czujący” sport. Drużyny, w której znajda się osoby odpowiedzialne za konkretne działy w PZP. Aby zoptymalizować rozwój oraz żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak ta przed Tokio – jest wina, ale nie ma winnego. Nie zamierzamy wyrywać wszystkiego z korzeniami, a na stanowiska „wkładać swoich”. Chcemy czerpać z doświadczenia i wiedzy najlepszych, bo wierzymy że sporty wodne są tego warte!
Nie wyobrażam sobie, aby nie korzystać z naszych największych ambasadorów Otylii Jędrzejczak, Bartosza Kizierowskiego, czy Pawła Korzeniowskiego. Dlatego z tego miejsca apeluję do osób, które działają w okręgowych związkach i będą miały mandaty wyborcze na walny zjazd sprawozdawczo wyborczy PZP. Otwórzcie głowy i nie bójcie się zmiany.
Jedno jest pewne te zmiany mogą nastąpić TYLKO na lepsze❗️
PS. Prezesie tekst jest napisany z troski o Pana zdrowie… Przyda się Panu oddech