25/03/2026
Ta sama koszula,4 lata później i inne okoliczności...
Kiedy 4 lata temu kończyłam szkołę,siedząc na jednym z krzeseł i odbierając nagrodę,którą była m.in. książka ze słodkimi przepisami,nie pomyślałabym,że kilka lat później w tym samym miejscu będę stać ze swoim tortem,w dodatku trzy piętrowym.
W 2020 roku piekąc swój pierwszy tort,który miał być tylko na potrzeby konkursu,nie zakładałam, że tak wszystko się potoczy,bo plany mialam zupełnie inne (chciałam zostać dietetykiem i spełniać się w tej roli w szpitalu).
Nigdy nie zapomnę jak mówiłam,że zrobienie tortu jest łatwe, wtedy jeszcze nie wiedziałam z czym przyjdzie mi się zmierzyć. Pamiętam każdy nieudany wypiek, każdą złość jaka mi wtedy towarzyszyła.
Jednak nie byłoby mnie tutaj,gdyby nie jedna wspaniała Pani pedagog,która pchnęła mnie wtedy do ówczesnego konkursu i do której mogłam przyjść po każdą poradę,jestem za to wdzięczna po dziś dzień. Dziękuję również nauczycielom,którzy dodawali wiatru w żagle i byli degustatorami moich "wypocin". Wszystkie próbne deserki robiłam z ekscytacją i nie mogłam doczekać się chwili, kiedy kogoś nimi poczęstuję.
Nieraz były i są wzloty i upadki, "dni",w których więcej pracuje niż śpię,ale nic nie sprawia mi takiej radości jak widok Waszych uśmiechów i momentów,w których mogę być częścią ważnych dla Was wydarzeń.
Kolejny raz (pierwszy był na 75 lecie szkoły) miałam okazję przygotować tort na potrzeby szkoły, tym razem padło na motyw słonecznej Hiszapnii.
Jest mi bardzo miło,że mogłam być częścią tak wspaniałego wydarzenia.
„Viva España”!!🇪🇦
_____________