31/05/2026
Naszła mnie dzisiaj taka refleksja...
Kiedy 6 lat temu całkiem przypadkowo zaczynałam przygodę ze słodyczami,nie sądziłam, że w przyszłości będę zajmować się tym na codzień. Myślałam, a wręcz bylam przekonana,że to tylko chwilowe hobby,które po jakimś czasie mi się znudzi...jak widać nie znudziło....
Patrząc wstecz i na błędy,które wówczas popełniałam jest mi za siebie wstyd,bo teraz wszystko wydaje się logiczne 🙈 ale wszystkiego nauczyłam się sama,każdy jeden błąd, każda porażka przybliżała mnie to tego co posiadam dzisiaj!
Dzisiaj stojąc przy swoim słodkim stole czuje wdzięczność za to,że kilka lat temu brnęłam w to dalej,mimo,że z każdym niepowodzeniem chciałam z skończyć słodką przygodę.
Jestem wdzięczna za osoby,które dmuchały w moje żagle,kiedy te się zwijały,a przede wszystkim,tym którzy słuchali moich "żali" i ocierali łzy.
A przede wszystkim jestem wdzięczna za WAS,bo bez waszego zaufania nie byłoby mnie tutaj i swoje ciasteczka mogłabym robić "do szuflady " (o ile dalej bym się tym interesowała).
Słodka praca mimo słodkiej nazwy jest wymagająca,trudna,nie zawsze ze wszystkim można ją połączyć,ale...
"Moja robota mnie nie nudzi tylko jara"💟
Dziękuję za Was i Wasze uśmiechy!!❤
__________________